Dla zmotoryzowanych


Egzamin na prawo jazdy od niepamiętnych czasów był jednym z najmocniej stresujących epizodów. wszyscy wiemy, iż prawko w dzisiejszych czasach jest nieodzowne, po pierwsze podczas starania się o zatrudnienie, z drugiej w kwestii niezależności życiowej – posiadanie samochodu to bowiem duża wolność, nie jesteśmy zależni od kaprysów autobusów i tramwajów i dojedziemy w każde miejsce, gdzie tylko zechcemy.

prawo jazdy

Autor: KURSANT
Żeby zdać taki egzamin niezbędny jest podręcznik do prawa jazdy, który powinniśmy – mówiąc potocznie – wykuć na blachę. Kwestie teoretyczne to jednakowoż tylko początek, ponieważ istotniejszy od części teoretycznej jest egzamin – jazda po mieście autem. Ostatnio jednakowoż pozmieniały się wytyczne i dzisiaj trudniej jest zdać egzamin (dobre przewodniki do zamówienia online: podręczniki informacyjne na prawo jazdy). Cięższy jest obecnie sam egzamin teoretyczny, ale samą jazdę przecież zawsze łatwo można oblać.

Prawko jest obowiązkowe dla facetów. Już od wczesnych lat są zainteresowani samochodami, gd są starsi fascynuje wielu z nich także historia motoryzacji. Jeszcze, gdy młody wiek nie uniemożliwia zdawanie sprawdzaniu na prawo jazdy przygotowują się oni do egzaminu na motocykl. Z równą siłą, jak historią motoryzacji studiują poradniki o motocyklach (fajne propozycje dla pasjonatów: książki – motocykle).

To jednak zaledwie początki, ponieważ wielu z nich w przyszłości jest zatrudnionych jako kierowca zawodowy, zdaje egzamin na przykład na TIR-a i jeździ po całej Europie. Jest to jednakże bardzo męcząca praca jedynie dla wytrwałych. Zwykle decydują się na nią właśnie panowie, a kobieta w tirze to dość niespotykany widok.

Mimo wszystko, abstrahując od tych zawodowych przykładów powinniśmy przyznać, że dzisiaj z jednakową siłą egzamin na prawo jazdy zdają mężczyźni i panie, pomiędzy bajki można włożyć też stwierdzenie, że kobieta to typ słabszego kierowcy. Nie istnieje tego typu podział, zdarzenie w ruchu drogowym może sprowokować każdy z nas. Wszystko zależy od naszego doświadczenia i podejścia do tematu. Nie ma sensu dzielić kierowców na dobrych i gorszych, bo dojdziemy do absurdu, w którym taki lepszy kierowca zabija dziecko na przejściu dla pieszych. Zamiast takiego określania musimy wszyscy troszczyć się o to, ażeby jeździć samochodem jak najbezpieczniej, aby zachować umiar w ruchu drogowym, na tym przecież wszyscy skorzystamy.